Autor Wątek: chodzik czy pchacz?  (Przeczytany 4855 razy)

Offline Monia

  • mama dobra rada
  • ***
  • Wiadomości: 1423
    • Zobacz profil
chodzik czy pchacz?
« dnia: Październik 14, 2012, 02:59:37 »
Mamy, tak się zastanawiam, czy to jest potrzebne? pomocne? ułatwia chodzenie? jeśli tak, to co lepsze? chodzik czy pchacz?
a może wcale nie jest takie fajne?


Offline agata.gulakubik

  • mama doświadczona
  • ***
  • Wiadomości: 909
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 14, 2012, 05:09:14 »
mialam pchacz i kupa mlody nawet do niego niechcial podejsc!a kupilam bo zajmuje mniej miejsca niz chodzik !
niestety u nas niesprawdzilo sie!a 0zd0ecydowalam ze na chodzik potrzeba rowno wszedzie czyli np wywalic dywany etc
i potrzeba dziecku duzo miejsca do manewrowania!
pozatym osobiscie uwazam ze w chodziku dziecko staje sie leniwe i dupki niechce sie mu dzwigac!
i odradzam kupna tego typu rzeczy!!!! bo jak bedzie chcialo to malenstwo samo zacznie stawac kolo kanapy a potem stopniowo chodzic tak bylo u nas!
jedyne co mialam z takich rzeczy co podtrzymuje malucha to hustawka skoczek i naprawde uwazam ze to akurat jest fajne!!!!!
mlody cwiczyl nozki i odbijal sie jak kangurek!mam nadzieje ze choc troszke pomoglam monia??
zreszta musze ci powiedziec ze ja to wszystko na wyczucie kupowalam ,my mamy widzimy najwiecej!!!  znamy  potrzeby i kazdy ruch  maluszka widzimy jak sie rozwija, zabawki i tego typu rzeczy kupuje na wyczucie !




Offline Monia

  • mama dobra rada
  • ***
  • Wiadomości: 1423
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 14, 2012, 06:32:27 »
pomogłaś Agata, bardzo cenię Twoje doświadczenie.
zaczęłam sie zastanawiać, no bo tak... Julka ma prawie 7 miesięcy, siedzi już sama, próbuje się dźwigać, jak biorę ją pod paszki to czasem jest jak sprężynka i skacze, a czasem tak fajnie prostuje nóżki, że całymi stopami się opiera. a znam dziewczynkę, która mając 5 miesięcy biegała już w chodziku, a przy 8. miesiącach chodziła trzymając się za palce rodzica.
wiem, że nigdy nie należy dzieci porównywać i nie porównuję, bo nauczyłam sie do tego dystansu. wiem, że Jula rozwija się prawidło, ale tak myślę.. czy tamta mała nie nauczyła się chodzić szybciej, bo w chodziku zasuwała?
nie lecę jutro do sklepu po chodzik, ale robię taką sondę, bo chcę poznać Wasze zdanie. dodam, że mieszkamy w domu, gdzie wszędzie są podłogi pokryte płytkami, wiec jest równo, gdzieś są dywaniki, ale łatwo je odsunąć na bok, bo są małe.

Offline paulita

  • mama przodowniczka
  • ***
  • Wiadomości: 1534
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 14, 2012, 07:02:50 »
Odradzam tradycyjny chodzik - jak większość lekarzy. W chodziku dziecko nie uczy się prawidłowo upadać i trzymać równowagi, nie wykształca się odruch "obrony" przy upadaniu bo dziecko wie że się nie przewróci. Poza tym własnie staje się leniwe i nie uczy chodzić. My nie mieliśmy pchacza ale mieliśmy taki duży samochód przy którym mały mógł stać i chodzić właśnie i to akurat było fajne.
"Na początku mieliśmy Siebie,
potem mieliśmy Ciebie,
teraz mamy WSZYSTKO.."

Offline kucinska.karolina

  • mama ostro zakręcona
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 14, 2012, 07:31:20 »
Chodzik = sie zabójstwo dla postawy, nóżek i kręgosłupa i to co powyżej napisała Paulita. To tak jak nosidła a raczej wisiadła.
A nasza rehabilitantka ma jeszcze parę ciepłych słów o tym sprzęcie ;P

Co do pchacza, to sama się zastanawiam :)
37 tydz. 28.03.2012, CC, Filip 3300g, 51cm i 10p Apgar, Jarek 1980g, 47cm i 2p Apgar



Aniołek
  • 17.05.2011

Offline Monia

  • mama dobra rada
  • ***
  • Wiadomości: 1423
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 14, 2012, 08:31:35 »
no tak, czyli chodzik odpada.
pomyślimy o tym pchaczu, ale jeszcze mam troszkę czasu. dzięki za Wasze opinie!

szatka

  • Gość
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 02, 2012, 04:05:35 »
Mieliśmy pchacz, synek dostał go na pierwsze urodziny. Niestety za późno ciut, bo chodził już mając 10 miesięcy. Ale sama zabawa z pchaczem była przednia, dzieci lubią coś pchać, do tej pory Leszek kocha biegać z jakimś wózkiem przed sobą. Ja polecam.

Offline paulita

  • mama przodowniczka
  • ***
  • Wiadomości: 1534
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 26, 2012, 11:35:33 »
Monia a może zamiast pchacza kupisz małej taki wózek dla lalek spełniający funkcje pchacza? 
Wydaje mi się to fajnym pomysłem dla dziewczynki i napewno jak nauczy się juz chodzić to wykorzysta go jako wózek właśnie.
"Na początku mieliśmy Siebie,
potem mieliśmy Ciebie,
teraz mamy WSZYSTKO.."

Offline agata.gulakubik

  • mama doświadczona
  • ***
  • Wiadomości: 909
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 26, 2012, 01:43:11 »
tez uwazam ze wozeczki dla dziewczynek to fajna sprawa i jak juz zacznie chodzic to tez sie przyda!




Offline Monia

  • mama dobra rada
  • ***
  • Wiadomości: 1423
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 26, 2012, 07:04:17 »
ooo widzisz! dziękuję za pomysł. nie widziałam takiego, ale zaraz będę szukać, bo już Jula zaczyna kombinować i może się w najbliższym czasie przydać. wolę się zainteresować wcześniej, bo teraz święta, więc dużo wydatków.

dzięki dzięki dzięki :D

Offline paulita

  • mama przodowniczka
  • ***
  • Wiadomości: 1534
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 26, 2012, 07:05:48 »
a proszę bardzo :))
"Na początku mieliśmy Siebie,
potem mieliśmy Ciebie,
teraz mamy WSZYSTKO.."

Offline aurinko

  • mama raczkująca
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 30, 2012, 11:58:49 »
Wszystko, co chciałam napisać o chodzikach zostało już tutaj powiedziane :D Zgadzam się w 100% z tym, co napisałyście. Chodzik=zło! Szkoda, że moja teściowa nie podziela tego zdania :/
My mamy pchacz-jeździk, który nie spełnia swojej funkcji. Mamy za małe mieszkanie, żeby mógł sobie z nim swobodnie chodzić. Pchacz gra melodyjki i Młody lubi ich słuchać.
Jakbym miała córkę, kupiłabym jej ten wózek, który polecacie :)

Offline paulita

  • mama przodowniczka
  • ***
  • Wiadomości: 1534
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 30, 2012, 12:50:07 »
Filip jak był jeszcze malutki dostał coś takiego. Złożyliśmy mu jak miał 7-8 m-cy i od tamtej pory rewelacja. Na poczatku miał te barierki po bokach ale potem zdjeliśmy. Od ponad półtora roku jest to jego ulubiona zabawka. Początkowo służył jako pchacz (obciążony cieżarkiem) potem z przy nim biegał a teraz jest już duży a i tak włazi, siada i sie odpycha i jeździ. Pod siedzeniem jest schowek i tam chowa wszystkie swoje skarby (piloty i telefony jak komuś zwinie). Nigdy bym nie przypuszczała, że tak długo będzie nam służyć. (Te podstawki pod kołami się zdejmuje)  Polecam

"Na początku mieliśmy Siebie,
potem mieliśmy Ciebie,
teraz mamy WSZYSTKO.."

Offline Monia

  • mama dobra rada
  • ***
  • Wiadomości: 1423
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 30, 2012, 01:28:06 »
bardzo fajny samochodzik!
ja już zrobiłam rozeznanie co do wózka-pchacza i lada dzień składam zamówienie :D

Offline paulita

  • mama przodowniczka
  • ***
  • Wiadomości: 1534
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: chodzik czy pchacz?
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 30, 2012, 01:47:03 »
czyli mój wpis się przydał :)) fajnie :)
"Na początku mieliśmy Siebie,
potem mieliśmy Ciebie,
teraz mamy WSZYSTKO.."