Autor Wątek: Poronienie  (Przeczytany 14438 razy)

Offline Goya

  • mama nowicjuszka
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Kobieta
  • głowa do góry
    • Zobacz profil
Poronienie
« dnia: Grudzień 20, 2012, 11:53:26 »
Witam wszystkie mamy mam nadzieje ze nie ma zbyt wiele wśród was kobiet po poronieniach
Jestem w 3 ciąży mam nadzieje ze donosze do końca na dzien dzisiejszy jest to 20 tydz.c  poprzednim razem doszłam tylko do 7 lecz trzeba miec wiare otwary umysł i duzo myslenia pozyztywnego nie wolno poddawac sie
Moje 1 dziecko ma ponad 11 lat przez 10 lat nie mogłam zajsc w ciaze a potem bach jest i koniec
ciezko to przechodziłam ale wiezcie trzeba sie dzielic przezyciami wtedy jest lżej
<3

Offline KRYSTYNA007

  • mama nowicjuszka
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 25, 2013, 10:42:09 »
Przede wszystkim nie załamywać się i wierzyć, że będzie dobrze :)

Offline sylwia.dengusiak

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 28, 2013, 04:09:27 »
Ja poroniłam, ale na początku ciąży.... Bardzo to przeżyłam... 20 tydzień to już bardzo daleko! Głowa do góry! Ja mam juz drugą córcię. Między nimi był aniołek

Offline motylek05

  • mama raczkująca
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 28, 2013, 05:38:00 »
ja poroniłam dwa razy we wczesnej ciąży i dopiero udało się donosić trzecią ciąże ,ale obawy towarzyszyły mi przez cały okres jej trwania. Trzecia ciąża książkowa bez problemów, poród szybki :) i córcia zdrowa :)

Offline frycia01

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 04, 2013, 10:23:10 »
poroniłam wczesną ciążę, ok. 6 tydz....gdy pojawiły się dwie kreski była radość i jednoczesne niedowierzanie, a później...szpital, badanie i chłodna informacja od lekarza że dzidziusia już nie ma i żeby tego było mało "uświadomił" mnie, że tak naprawde to nie mam się czym przejmować bo w rzeczywistości w tak wczesnej ciązy nie mozna jeszcze mówić o dziecku- straciłam co najwyżej zarodek:(...rozpalakałam się , a on, że mam przestać histeryzować. Jeszcze tego samego dnia wypisałam się ze szpitala, ale ból po starcie pozostał i mimo, że dziś mam sliczną córeczkę to wciąż pamiętam o moim aniołku.

Offline KRYSTYNA007

  • mama nowicjuszka
  • *
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 05, 2013, 04:00:27 »
Nie da się zapomnieć o "szczęściu w nieszczęściu". Pamiętam o moich Aniołkach każdego dnia. Co roku zapalam świeczkę za ich duszyczki...

Offline gabilabi

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 06, 2013, 11:29:13 »
oj widzę, że nie tylko ja miałam taką sytuacje. Dwa poronienia we wczesnej ciąży i trzecia ciąża zakończona sukcesem, ale przez cały okres jej trwania byłam pełna obaw, ciąże miałam zagrożoną więc praktycznie całą przeleżałam, parę razy lądowałam w szpitalu ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Przez pierwsze 4 miesiące ciągle wymiotowałam, ale bardzo mnie to cieszyło bo wiedziałam że jak są objawy ciąży to znaczy że wszystko jest ok       

Offline mamaAngeli

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 06, 2013, 09:43:04 »
Witam
Jestem tu nowa na forum, wiec sie jeszcze troszke ggubie ale mam nadzieje szybko się odnaleść:)
Jestem mama prawie 2 letniej Ksieżniczki.Zanim jednak zostałam mama dzieciaczka ziemskiego zostałam mama aniołkowa.
Pierwsza ciąże straciłam w ok 8-10 tc, na usg z 12 tc okazalo sie ze serduszko juz nie bije i nie rozwija sie nic od dłuższego czasu.W kolejna ciąże zaszłam bardzo szybko , od razu bez miesiączki.Obawa była ale i wielka radość.Niestety trwała do 22tc:(Urodziłam córeczke ......
W kolejna ciąże zaszlam juz po wszystkich badaniach i 3 pełnych cyklach.Jestem mama
warto probowac

Offline aneczka19866

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 08, 2013, 08:37:06 »
Ja w pierwszą ciążę zaszłam po dwóch latach starań. Urodziłam śliczną dziewczynkę, która już ma 5 latek.
Rok lata temu rozpoczęliśmy  z mężem staranie o drugie dziecko. W ciąże zaszłam niewiarygodnie (dla mnie) szybko, bo już w pierwszym miesiącu starań. Byliśmy bardzo szczęśliwi, a córeczka zachwycona!!! Jednak nasze szczęście trwało zaledwie 12 tc.
MOJA ROZPACZ NIE MA GRANIC.....
W kolejną ciąże nie potrafię "zajść", ponieważ strach przed kolejnym poronieniem i traumą z tym związaną przewyższa chęć  powiększenia naszej rodziny ;-(

Offline konwalia

  • mama raczkująca
  • **
  • Wiadomości: 87
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 08, 2013, 09:35:26 »
aneczko - Twój strach rozumiem... i przytulam Cię mocno!!!
Ja swoje drugie dziecko straciłam w 13 tc... dobrze rozumiem strach przed kolejną stratą... ale ten strach można przezwyciężyć - daj sobie tylko czas - tyle ile Tobie/Wam potrzeba... Nadzieja jest - po stracie urodziłam kolejne dziecko... ma teraz 2,5 roku i czekamy na kolejnego majowego maluszka... Dużo sił Ci życzę! Jeśli szukasz miejsca gdzie chciałabyś się wygadać... gdzie i ja znalazłam pomoc... polecam poronienie.pl i forum które tam jest - pomaga przeżyć okres żałoby po stracie i przeżyć koleje starania i ciąże po stracie - które są już inne niż pierwsza...

Offline Frania_W

  • mama zadomowiona
  • **
  • Wiadomości: 196
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 04, 2017, 09:19:12 »
Moja znajoma z pracy to przeżywała niedawno i mam wrażenie, że poronienie wiąże się z takim samym bólem jak strata kilkuletniego dziecka. Rozpacz jest ta sama i nie sposób tego przezwyciężyć tak natychmiast - tak samo boli śmierć bliskiej osoby, to potwierdzi każda taka firma pogrzebowa. Czas leczy rany, ale one nigdy nie znikają...

Offline ___ToMeK___

  • mama świeżynka
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: Poronienie
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 09, 2018, 05:48:17 »
Wielkie dzięki za sprawdzone informacje w tym temacie. Z całą pewnością przydadzą mi się :)
Nawet nie kłamiąc, trudno jest przekazać ludziom to, co by się chciało.